Artykuły
Czy warto inwestować w kamienice?
| Czy warto inwestować w kamienice? |
|
|
|
| piątek, 18 maj 2007 | |
|
Nieruchomości należą do jednych z najpewniejszych i najzyskowniejszych form lokowania oszczędności. Według przewidywań specjalistów ceny nieruchomości będą nadal wzrastać. Po wejściu Polski do UE nastąpiło znaczne ożywienie na rynku - wiele firm oraz zachodnich inwestorów otworzyło w Polsce swoje placówki, przez co wzrósł popyt na powierzchnie biurowe. Zainteresowanie starymi kamienicami w dobrych lokalizacjach stale rośnie i trend ten z pewnością utrzyma się w najbliższym czasie. Najczęściej inwestor kupuje kamienice z myślą o adaptacji go na budynek biurowy, w pełni zmodernizowany i przystosowany do wymogów potencjalnych najemców.
Możemy rozróżnić trzy grupy budynków biurowych:
Nowoczesne
biurowce:
Budynki
powojenne z lat 50, 60 i 70:
Kamienice
i obiekty zabytkowe: Kamienice Nie tylko w Warszawie można zauważyć wzrost inwestycji na rynku starych kamienic. Również inne miasta takie jak Kraków i Wrocław cieszą się dużą uwagą inwestorów. W Krakowie w okolicach Starego Miasta i Kazimierza, a we Wrocławiu w obrębie Starego Rynku kamienice adaptowane są nie tylko pod biura, ale przede wszystkim wykorzystywane jako restauracje, hotele, ekskluzywne butiki, a nawet sieci handlowe takie jak Galeria Centrum, Empik itp.
Jednymi
z pierwszych inwestorów, którzy zauważyli, że można
zrobić interes na starych zabytkowych kamienicach byli Austriacy,
którzy odrestaurowali kamienice pod kątem powierzchni
biurowych na ulicy Widok i Fredry w Warszawie. Stare kamienice podobnie jak nowoczesne biurowce różnią się od siebie standardem, estetyką i wyposażeniem. Podobnie jak przy nowoczesnych biurowcach ze stali i aluminium eksperci kuszą się o sklasyfikowanie i podział tych obiektów na klasy A, B i C.
Jeżeli
oceniamy budynki najwyższej klasy, o których już
wspomnieliśmy powyżej, to są one w pełni porównywalne pod
względem wyposażenia technicznego z nowoczesnymi biurowcami klasy A Na przykład „Royal Trakt Offices” wyposażany jest między innymi w :
Problemy
Najczęściej
spotykanymi niedogodnościami w kamienicach zaadaptowanych na
powierzchnie biurowe klasy A jest brak garaży podziemnych i
wystarczającej liczby miejsc parkingowych. Z tym problemem borykają
się niemal wszystkie tego typu obiekty w całej Europie. Niemniej
jednak kamienice przeważnie usytuowane są przy głównych
ciągach komunikacyjnych lub w ścisłym centrum miasta, co
gwarantuje znacznie łatwiejszy do nich dostęp. Obiekty nieco niższej klasy B często nie posiadają centralnych systemów klimatyzacji i wentylacji mechanicznej. W wielu budynkach zainstalowane są systemy schładzania powietrza w ważniejszych pomieszczeniach (serwerownia, sala konferencyjna, biuro zarządu), pozostała powierzchnia musi zadowalać się wentylacją grawitacyjną i otwieraniem okien. Na przestrzeni ostatnich kilku lat stało się standardem, że również w takich obiektach instalowane są systemy teleinformatyczne. Biurokracja Żeby móc zainwestować w tego typu kamienicę i czerpać z niej korzyści trzeba przejść długą drogę, która często kończy się porażką. Przede wszystkim znaleźć odpowiednią kamienicę z dobrą lokalizacją i cechami budynku pod intratną inwestycję jest niezwykle trudno. Takich budynków jest bardzo mało. Jeżeli już uda nam się wyszukać taki budynek z pewnością napotkamy problemy prawne. Zazwyczaj ustalenie stanu prawnego, własności budynku staje się już przeszkodą. Przeważnie właścicielem jest kilku spadkobierców (jeżeli uda nam się ich w ogóle odnaleźć), niekiedy spadkobierców spadkobierców. Poza tym w takim budynku zazwyczaj mieszkają lokatorzy kwaterunkowi, którzy są objęci ustawą o szczególnym prawie najmu. Pozbycie się ich jest bardzo trudne, często trzeba nabyć im inne mieszkania, zazwyczaj lokatorzy nie godzą się na przeprowadzkę. Dodatkowo z racji swojej historii taki budynek zazwyczaj nie posiada dokumentacji technicznej i architektonicznej co znowu przedłuża nam możliwość wykupu takiej kamienicy. Kolejne przeszkody to zazwyczaj uzyskanie pozytywnej opinii konserwatora zabytków. Często tego typu budynki są wpisane do rejestru zabytków co z kolei znacznie utrudnia nam wszelkie działania związane z odrestaurowaniem, przebudową i wykończeniem kamienicy. Przede wszystkim trudno jest znaleźć architekta, który zna się i ma doświadczenie w tego typu projektach. Kiedy już zdobędziemy wszystkie zezwolenia, znajdziemy godnego zaufania architekta i ekipę remontową to napotykamy kolejne niespodzianki. Znaczna część kamienic była odbudowywana tuż po wojnie. W tamtych czasach trudno było o wszelkie materiały budowlane więc zazwyczaj odbudowywano takie kamienice tym co można było zdobyć i co zdołało w jakiś sposób zastąpić dany materiał. I tak na przykład w jednej z zabytkowych kamienic na Krakowskim Przedmieściu podczas remontu ekipa budowlana zamiast belek konstrukcyjnych znalazła na ich miejscu szyny kolejowe.
Co do finansów to nie ma z góry ustalonej tabeli wycen tego typu budynków. Ceny się bardzo wahają i zależą od wielu czynników. Jeżeli wydaje nam się, że cena jest atrakcyjna to z pewnością kryje się pod takim budynkiem jakiś problem (choćby jeden z tych opisanych powyżej). Rozpiętość ceny m kw starej kamienicy jest bardzo duża od 1 tys. EUR do 5 tys. EUR. Ta górna granica dotyczy przeważnie już budynku odrestaurowanego i zaadaptowanego pod pewną inwestycję. |
|
| Zmieniony ( piątek, 18 maj 2007 ) |
| wstecz | dalej » |
|---|


